Wyświetlenia Bloga

sobota, 29 czerwca 2013

Rozdział 6

* Harry *

Rodzi się uśmiech. Bu­duje się sub­telny łuk w kąci­ku wis­niowych ust… Może przez wczo­raj­szy sens życia. Za­baw­ne od­garnianie te­go opor­ne­go kos­my­ka włosów z mo­jej twarzy. A oczy? Nie mu­sisz zu­pełnie nic mówić. Nie po­ruszaj­my te­matów trud­nych. Zo­bowiąza­nia mnie stre­sują. Spi­nam się, przes­tając być sobą. Pachniesz deszczem. Na­wet nie pot­ra­fię wyob­ra­zić so­bie Two­jego sma­ku… Za­pach jest obłędny – przyp­ra­wia mnie o dreszcze na ple­cach. Nie śpie­szmy się. Do końca dnia ma­my jeszcze spo­ro cza­su.

***

Delikatny dotyk lodowatych dłoni na mojej skórze sprawił że rzeczywistość znów zaczęła istnieć. Wróciły problemy, wróciły pytania, zawody, rozterki. Powieki uniosły się ku górze na kilkanaście najbliższych godzin.

- Dzień dobry - szepnął cichutki głosik.

Wtuliłem się bardziej w ciało dziewczyny szukając zapomnienia. Ale wiedziałem jednak że zaraz przyjdzie ten czas kiedy zaczniemy rozmowę. Zada pytania na które odpowiedzi znam i chcąc czy nie chcąc będę musiał je przedstawić.

- Harry ?

- Tak ? - mruknąłem.

- Powiesz mi co się wczoraj działo, bo nie za bardzo pamiętam. - zaśmiała się delikatnie.

- Gdzie reszta ? - zapytałem chcąc jak najdłużej mijać się z drażliwym tematem.

- Liam zawiózł Danielle na próbę, Zayn powiedział że chce nas zostawić bo Lou o to prosił czy coś i zabrał Nialla, a Louisa jak nie ma tak nie ma. - wytłumaczyła.

- Mhm.

- Jesteś na mnie zły ? - spytała.

- Nie, oczywiście że nie. - odpowiedziałem chowając twarz w jej włosach.

- Harry tak w ogóle. Czemu obudziłam się w pokoju gdzie spać miał Louis, tym bardziej ... Dlaczego obudziłam się umm... naga ?

Westchnąłem cicho przejeżdżając dłonią wzdłuż moich włosów. Moje mięśnie mimowolnie stały się napięte, a przed oczyma miałem obraz wydarzeń z ostatniej nocy.

- Hej. - pogładziła mnie po policzku delikatnie się uśmiechając. - Co się dzieje ?

- Posluchaj mnie - zacząłem. - Powiem ci pewną rzecz. I może ci się to zdawać nierealne, możesz mi nie uwierzyć ale dobrze wiesz że nie okłamałbym cię w takiej sprawie...

- Jakiej sprawie ? - zdziwiła się.

- Posłuchaj. Wczoraj kiedy wszyscy siedzieliśmy razem po prostu źle się czułem. Chciałem zabrać cię już do pokoju, spokojnie zasnąć ze świadomością że jesteś obok. Właściwie wszyscy się już rozchodzili po pokojach. Ty śmiałam się razem z Danielle, mówiąc wprost obie byłyście jak nieprzytomne. Louis zapewnił mnie że zostanie z wami, gdyż on nie pił a potem zwyczajnie odniesie cię do mnie. Więc ja glupi uwierzyłem i poszedłem do tego cholernego pokoju. Właściwie nie wiem co działo się potem. Zostalaś ty, Danielle i Tomlinson. Godzine może, półtorej potem zdałem sobię sprawe z tego że nadal cię nie ma i po prostu wstałem.

- I co było dalej ? - Jade odważyła się odezwać po chwili przerwy.

Nie dałem rady. Z moich oczu pociekły łzy, wszystko znów odżyło.

- Harry. Co się dzieje. Czemu ty płaczesz ? Co ci do cholery jest.

- Nic mi nie jest. - szepnąłem. - Po prostu wszedłem do pokoju obok. Byłaś tam ty. Był tam Louis. Ty spałaś. On... On cię rozbierał. Rozbierał siebie...

- Co ? Czekaj nie bardzo rozumiem.

- Po prostu cię kurwa rozebrał i nie wiem ? Zgwałcił ? Nie wiem jak to nazwać. Ja zwyczajnie nie mam siły...

- Harry czy ty się dobrze czujesz ? Ty masz pojęcie o czym mówisz ?

- Mam Jade. Doskonale wiem co mówie. I oboje doskonale wiemy o tym że nie żartowałbym z takich rzeczy.

- Co ?

- Mówię prawde. I choćby dowodem tego wszystkiego jest to że obudziłas się w innym pokoju, w dodatku naga...

Z jej ust zaczął wydobywać się gorączkowy oddech, klatka piersiowa unosiła się szybko i niezbyt równomiernie a jej oczy zapełniły się słoną substancją.

- Nie zostawiaj mnie... - szepnęła.

- Nie zostawie cię. Rozumiesz ? On chciał tylko nas poróżnić. Chciał mi cię zabrać. Nie pozwolę na to.

- Nie chcę go widzieć. - wtuliła się w moją pierś.

- Dopilnuje tego.
**********************************************************************************
Mój Ask.fm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz