Hejka jestem Jula i jestem nową adminką. Będe tylko pisac imaginy dalszą częśc tej histori będzie prowadziła Druga Jula. A więc zaczynamy :)
Wracałam ze szkoły po całym ciężkim tygodni nauki do domu swojego chłopaka Zayn'a. Tak moim chłopakiem jest ten słynny Zayn Malik z One Direction. Było już grubo po 21 a mnie jeszcze w nie było. Do domu dotarłam o 22. Stanęłam przed prostokątem i nacisnęłam klamkę. W środku zobaczyłam świeczki i porozrzucane płatki róż które prowadziły na górę. Weszłam po schodach. Płatki kierowały do łazienki. Podeszłam pod drzwi i pociągnełam klameczkę do dołu. Uchyliłam drzwi i ujrzałam masę małych świeczuszek, porospywane płateczki róż. Spojrzałam na wanne a tam leżał mój książe z bajki.
- Witam kochanie. Czy mogę dostac ten zaszczyt i wykąpiesz się ze mną. Spytał tym swojm niskim ochrypniętym głosem. Już wiedziałam o co mu chodzi. W rolę był grany seks. No ale co tak zawsze kończy się nasz każdy dzień, ale nie z takimi kąpielami on zawsze coś wymyśli. Stopniowo zaczęłam się rozbierac kręcąc przy tym biodrami. Malik się na ciebie patrzył aż mu silinka poleciała a ja się tylko zaśmiałam. Gdy zrzuciłam z siebie wszystkie brania wskoczyłam do Malik'a. Chłopak zaczęł mnie namiętnie całowac i bawic się mojimi piersiami. Chłopak wyszedł z wanny i wziął mnie na ręce i zaniósł mnie do sypialni. Rzcił moją osobę na łóżko usiadł na mnie rozkrakiem i zaczęł mnie całowac po każdym moim zakamarku. Doszedł do mojej kobiecości. Włożył we mnie dwa palce. Na początku mnie to bolało ale później sprawiało mi to czystą przyjemnośc, dołożył trzeciego jęczałam tak głośno, że chyba cały Londyn mnie słyszał. Powoli zaczęłam dochodzic ale w ostatnim momęcie wyjął ze mnie palce i wsadził we mnie swojego kolegę. Posówał mnie bardzo szybko. Moje paznokcie rysowały plecy bad boy'a. Zmienialiśmy kilka razy pozy. Teraz to ja siedziałam na nim i skakałam po nim jak szalona.
- Krzycz mała moje imię. Powiedział brązowo oki przystojniak.
-ZZZZZZZZZZZZAAAAAAAAAAAAAAAAAAYYYYYYYYYYYYYYNNNNNNNNNNNNN!! Z...A...N...Y!!!! Krzyczałam jego imię i jeszcze jedna chwila i dojdę. Pomyślałam.
- Na mój znak dojdziesz. Powiedział a ja pokiwałam głową na tak.
- JUŻ!!! Krzykną a my się wymieniliśmy się naszymi sokami. W tym momęcie poczółam jakby ulgę.
- Kocham Cię. Wyszeptał chłopak i pocałował mnie w czubek głowy.
- Ja Ciebie bardziej. I przytuliłam się do jego klatki piersiowej a on nas przykrył kołdrą i poszliśmy spac.
Od autorki: Mam nadzieję, że się podobało liczę na gorące komętarze <3 <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz