Wyświetlenia Bloga
niedziela, 21 lipca 2013
piątek, 12 lipca 2013
Zayn +18
Hejka jestem Jula i jestem nową adminką. Będe tylko pisac imaginy dalszą częśc tej histori będzie prowadziła Druga Jula. A więc zaczynamy :)
Wracałam ze szkoły po całym ciężkim tygodni nauki do domu swojego chłopaka Zayn'a. Tak moim chłopakiem jest ten słynny Zayn Malik z One Direction. Było już grubo po 21 a mnie jeszcze w nie było. Do domu dotarłam o 22. Stanęłam przed prostokątem i nacisnęłam klamkę. W środku zobaczyłam świeczki i porozrzucane płatki róż które prowadziły na górę. Weszłam po schodach. Płatki kierowały do łazienki. Podeszłam pod drzwi i pociągnełam klameczkę do dołu. Uchyliłam drzwi i ujrzałam masę małych świeczuszek, porospywane płateczki róż. Spojrzałam na wanne a tam leżał mój książe z bajki.
- Witam kochanie. Czy mogę dostac ten zaszczyt i wykąpiesz się ze mną. Spytał tym swojm niskim ochrypniętym głosem. Już wiedziałam o co mu chodzi. W rolę był grany seks. No ale co tak zawsze kończy się nasz każdy dzień, ale nie z takimi kąpielami on zawsze coś wymyśli. Stopniowo zaczęłam się rozbierac kręcąc przy tym biodrami. Malik się na ciebie patrzył aż mu silinka poleciała a ja się tylko zaśmiałam. Gdy zrzuciłam z siebie wszystkie brania wskoczyłam do Malik'a. Chłopak zaczęł mnie namiętnie całowac i bawic się mojimi piersiami. Chłopak wyszedł z wanny i wziął mnie na ręce i zaniósł mnie do sypialni. Rzcił moją osobę na łóżko usiadł na mnie rozkrakiem i zaczęł mnie całowac po każdym moim zakamarku. Doszedł do mojej kobiecości. Włożył we mnie dwa palce. Na początku mnie to bolało ale później sprawiało mi to czystą przyjemnośc, dołożył trzeciego jęczałam tak głośno, że chyba cały Londyn mnie słyszał. Powoli zaczęłam dochodzic ale w ostatnim momęcie wyjął ze mnie palce i wsadził we mnie swojego kolegę. Posówał mnie bardzo szybko. Moje paznokcie rysowały plecy bad boy'a. Zmienialiśmy kilka razy pozy. Teraz to ja siedziałam na nim i skakałam po nim jak szalona.
- Krzycz mała moje imię. Powiedział brązowo oki przystojniak.
-ZZZZZZZZZZZZAAAAAAAAAAAAAAAAAAYYYYYYYYYYYYYYNNNNNNNNNNNNN!! Z...A...N...Y!!!! Krzyczałam jego imię i jeszcze jedna chwila i dojdę. Pomyślałam.
- Na mój znak dojdziesz. Powiedział a ja pokiwałam głową na tak.
- JUŻ!!! Krzykną a my się wymieniliśmy się naszymi sokami. W tym momęcie poczółam jakby ulgę.
- Kocham Cię. Wyszeptał chłopak i pocałował mnie w czubek głowy.
- Ja Ciebie bardziej. I przytuliłam się do jego klatki piersiowej a on nas przykrył kołdrą i poszliśmy spac.
Od autorki: Mam nadzieję, że się podobało liczę na gorące komętarze <3 <3
Wracałam ze szkoły po całym ciężkim tygodni nauki do domu swojego chłopaka Zayn'a. Tak moim chłopakiem jest ten słynny Zayn Malik z One Direction. Było już grubo po 21 a mnie jeszcze w nie było. Do domu dotarłam o 22. Stanęłam przed prostokątem i nacisnęłam klamkę. W środku zobaczyłam świeczki i porozrzucane płatki róż które prowadziły na górę. Weszłam po schodach. Płatki kierowały do łazienki. Podeszłam pod drzwi i pociągnełam klameczkę do dołu. Uchyliłam drzwi i ujrzałam masę małych świeczuszek, porospywane płateczki róż. Spojrzałam na wanne a tam leżał mój książe z bajki.
- Witam kochanie. Czy mogę dostac ten zaszczyt i wykąpiesz się ze mną. Spytał tym swojm niskim ochrypniętym głosem. Już wiedziałam o co mu chodzi. W rolę był grany seks. No ale co tak zawsze kończy się nasz każdy dzień, ale nie z takimi kąpielami on zawsze coś wymyśli. Stopniowo zaczęłam się rozbierac kręcąc przy tym biodrami. Malik się na ciebie patrzył aż mu silinka poleciała a ja się tylko zaśmiałam. Gdy zrzuciłam z siebie wszystkie brania wskoczyłam do Malik'a. Chłopak zaczęł mnie namiętnie całowac i bawic się mojimi piersiami. Chłopak wyszedł z wanny i wziął mnie na ręce i zaniósł mnie do sypialni. Rzcił moją osobę na łóżko usiadł na mnie rozkrakiem i zaczęł mnie całowac po każdym moim zakamarku. Doszedł do mojej kobiecości. Włożył we mnie dwa palce. Na początku mnie to bolało ale później sprawiało mi to czystą przyjemnośc, dołożył trzeciego jęczałam tak głośno, że chyba cały Londyn mnie słyszał. Powoli zaczęłam dochodzic ale w ostatnim momęcie wyjął ze mnie palce i wsadził we mnie swojego kolegę. Posówał mnie bardzo szybko. Moje paznokcie rysowały plecy bad boy'a. Zmienialiśmy kilka razy pozy. Teraz to ja siedziałam na nim i skakałam po nim jak szalona.
- Krzycz mała moje imię. Powiedział brązowo oki przystojniak.
-ZZZZZZZZZZZZAAAAAAAAAAAAAAAAAAYYYYYYYYYYYYYYNNNNNNNNNNNNN!! Z...A...N...Y!!!! Krzyczałam jego imię i jeszcze jedna chwila i dojdę. Pomyślałam.
- Na mój znak dojdziesz. Powiedział a ja pokiwałam głową na tak.
- JUŻ!!! Krzykną a my się wymieniliśmy się naszymi sokami. W tym momęcie poczółam jakby ulgę.
- Kocham Cię. Wyszeptał chłopak i pocałował mnie w czubek głowy.
- Ja Ciebie bardziej. I przytuliłam się do jego klatki piersiowej a on nas przykrył kołdrą i poszliśmy spac.
Od autorki: Mam nadzieję, że się podobało liczę na gorące komętarze <3 <3
czwartek, 11 lipca 2013
about myself
Hej wszystkim <3
Na początku chciałabym się przedstawić. Jestem nową współprowadzącą tego bloga i nazywam się Zuzia. Mam siedemnaście lat i po wakacjach idę do drugiej klasy liceum. Jestem Directionerką i Roomies. Bardzo kocham oba zespoły i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Wiele się od nich nauczyłam i są dla mnie wsparciem. Uwielbiam grać w siatkówkę, pływać, jeździć na rowerze i czytać wszelakie książki. W wolnym czasie spotykam się z przyjaciółmi, z którymi świetnie się bawię i nigdy nie nudzę :)
Mam nadzieję, że spodobają Wam się moje imaginy. Ostrzegam tylko, że piszę po raz pierwszy, więc proszę o wyrozumiałość. Uwagi dotyczące mojej twórczości przyjmę bez problemu, ale proszę bez hejtowania - nie trawię tego ;D
~Zuzka
Rozdział 7
+nie odpowiadam za to co czytacie
Wziąłem głęboki oddech spoglądając przez okno. Miesiąc... Dokładnie miesiąc odkąd nasza owa przyjaźń z Louisem definitywnie dobiegła ku końcowi.
Z każdym dniem jest gorzej. Z każdym dniem tracę coraz więcej. Od ponad miesiąca nie wyszedłem na scenę, nie śpiewałem, nie mówiąc o reszcie.
Chodź z chłopcami widuję się dość często nic nie jest jak kiedyś.
Odwróciłem głowę z drugą stronę dostrzegając wielkie łóżko stojące w samym centrum pokoju.
Leżała na nim Jade juz od ponad godziny nałogowo wpatrując się w biały sufit.
- Kochanie. - zacząłem podchodząc do łóżka. Próbowałem położyć na jej ramieniu dłoń lecz jej reakcja już od ponad miesiąc była niezmienna. Zadrżała pod wpływem mojego dotyku, natychmiastowo sie odsuwając. Bała się mnie.
- Popatrz na mnie. - szepnąłem spoglądając na jej twarz. W zamian opuściła swoją głowę ku pościeli. Delikatnym ruchem reki chwyciłem jej podbródek.
Posłała mi nieśmiałe spojrzenie, natychmiast odwracając wzrok.
Westchnąłem głęboko porządkując myśli. Oblizałem usta zbierając się by zacząć mowić.
- Wiesz że dłużej tak być nie może prawda ? Boisz się mnie, zamykasz w sobie. Kiedy ostatnio normalnie rozmawialiśmy ? Unikasz mnie. Nie pamiętam kiedy ostatnio w nocy cię przytuliłem, nie mówiąc o innych rzeczach. Skarbie nie możesz się mnie bać, jemu tylko o to chodziło.
- Harry ja...
- Pozwól mi przy tobie być, pozwól mi sprawić abyś znów poczuła się piękna. Nie odpychaj mnie.
- Nie odpycham cię. - powiedziała cicho.
Przeniosłem prawą dloń na jej policzek delikatnie go głaszcząc.
- Kocham cię tak samo jak zawsze, nic się nie zmieniło. Tylko pozwól sobie pomóc.
- Która godzina ? - szepnęła z obawą, próbując odciągnąć mnie od tematu.
- Dochodzi dziewiętnasta. - westchnąłem.
- To może ja pójdę wziąć prysznic. - mruknęła schodząc z łożka.
Przejechałem dłońmi wzdłuż włosów kompletnie nie wiedząc jak się zachować. W końcu korzystając z okazji nie odwracając się nabrałem powietrza do płuc.
- Pozwól mi iść z tobą.
- Co ?
- Jade pozwól mi. Proszę.
- Harry ale..
- Proszę. - szepnąłem.
- D-dobrze. - odpowiedziała... zażenowana ?
Harry otworzył drzwi łazienki przepuszczając mnie przodem.
Od razu osunęłam się w kąt pomieszczenia starając się zostać niezauważalną chodź dobrze wiedziałam że było to niemożliwe. Moje ciało stawało się coraz bardziej napięte.
Zaczęliśmy się rozbierać. Nogi mi się trzęsły, w rzeczywistości nie wyobrazałam sobie teraz stanąc przed kimś nago.
W momencie kiedy miałam ściągać stanik poczułam silne dłonie zaciskając się wokół mojej talii.
Moje mięśnie odruchowo się napięły.
- Spokojnie. - szepnął. - Przecież wiesz że nic ci nie zrobię.
Powoli pozbył się górnej częsci mojej bielizny, hacząc o majtki. Wzdrygnęłam się a moje ciało przeszły ciarki.
- Tylko spokojnie...
Wiedziałam że nie mogę protestować. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego że wszystko bym popsuła.
Kiedy nasze ciala stały się definitywnie nagie zadałam sobię sprawę jak mały jest prysznic, powiedziałabym zbyt mały.
Weszliśmy oboje do kabiny.
- Jesteś piękna. - uśmiechnął się. Poczułam że moje policzki robią się czerwone, a serce zaczyna bić szybciej.
Harry obrócił mnie lekko popychając na ścianę prysznicową. Jego oczy zamigotały, przybliżając swoje usta do moich. Czułam przez pocałunek jak ściska mój tyłek. Chodź nie chciałam - mimowolnie jęknęłam w jego usta.
Posłał mi figlarny uśmieszek mrugając okiem.
Czułam że czerwienię się jeszcze bardziej.
Harry zasmiał się i pochylił by pocałować mnie raz jeszcze.
- Tak bardzo cię kocham - wyszeptał powodując u mnie przyspieszony oddech.
Wychodząc spod prysznica sięgnąłem po dwa ręczniki i podałem jeden z nich Jade. Dziękując mi, owinęła swój recznik wokół idealnej figury.
Poszliśmy do sypialni. Obserwowałem ją kiedy zdjęła ręcznik z ciała stając plecami do mnie. Oblizałem wargi, po czym stanąłem za nią i owinąłem ramiona wokół jej talii.
- Kochanie, pozwól mi cię kochać. - jęknąłem cicho do ucha Jade, składając delikatny pocałunek na jej ustach.
Usłyszałem jej chichot , kręcąc głową. Odsunęła się.
Czułem jak dziewczyna sie napina, sam przybliżyłem się do niej.
- Harry... - szepnęła ale ja ją zignorowałem całując jej szyję, moja reka powędrowała między jej uda.
- Co ty na to ? - mruknąłem cwaniacko. Przytaknęła nerwowo. - Spokojnie, nie denerwuj się.
Nie chcąc marnować czasu położyłem Jade na łóżku. Delikatnie rozszerzyłem jej nogi.
- Jade - jęknąłem oblizując moje usta.
Harry popatrzył nieco w dół przyglądając się mojej klatce piersiowej, a następnie z powrotem na mnie. Pocałował mnie ponownie lecz tym razem z większą zawziętością. Delikatnie przeniósł swoje ciało nade mnie.
Wsunął we mnie palec, potem drugi. Przymknęłam powieki oddając się całkowicie przyjemności.
- Harry - jęknęłam.
- Wiem kochanie. - odpowiedział łagodnym tonem.
Leżałam na łóżku starając się wyrównać oddech, po fali gorąca która przeszła przez moje ciało.
- Pragne cię. - Harry wychrypiał slodko tuż przy moim uchu.
Uśmiechnęłam się wślizgując pod jego ciało rozkładając nogi tak by było mu wygodnie. Zaczerpnęłam powietrza kiedy chłopak powoli we mnie wszedł.
Kolejne dwie godziny spędziliśmy na czułych rozmowach i nie fatygując się nawet by sprawdzic która godzina , wtuleni w siebie zasnęliśmy.
*********************************************************************************
Hahahaha to Chyba njlepszy rodział jaki udało mi się napisać xd hahaha <3
*Harry*
Wziąłem głęboki oddech spoglądając przez okno. Miesiąc... Dokładnie miesiąc odkąd nasza owa przyjaźń z Louisem definitywnie dobiegła ku końcowi.
Z każdym dniem jest gorzej. Z każdym dniem tracę coraz więcej. Od ponad miesiąca nie wyszedłem na scenę, nie śpiewałem, nie mówiąc o reszcie.
Chodź z chłopcami widuję się dość często nic nie jest jak kiedyś.
Odwróciłem głowę z drugą stronę dostrzegając wielkie łóżko stojące w samym centrum pokoju.
Leżała na nim Jade juz od ponad godziny nałogowo wpatrując się w biały sufit.
- Kochanie. - zacząłem podchodząc do łóżka. Próbowałem położyć na jej ramieniu dłoń lecz jej reakcja już od ponad miesiąc była niezmienna. Zadrżała pod wpływem mojego dotyku, natychmiastowo sie odsuwając. Bała się mnie.
- Popatrz na mnie. - szepnąłem spoglądając na jej twarz. W zamian opuściła swoją głowę ku pościeli. Delikatnym ruchem reki chwyciłem jej podbródek.
Posłała mi nieśmiałe spojrzenie, natychmiast odwracając wzrok.
Westchnąłem głęboko porządkując myśli. Oblizałem usta zbierając się by zacząć mowić.
- Wiesz że dłużej tak być nie może prawda ? Boisz się mnie, zamykasz w sobie. Kiedy ostatnio normalnie rozmawialiśmy ? Unikasz mnie. Nie pamiętam kiedy ostatnio w nocy cię przytuliłem, nie mówiąc o innych rzeczach. Skarbie nie możesz się mnie bać, jemu tylko o to chodziło.
- Harry ja...
- Pozwól mi przy tobie być, pozwól mi sprawić abyś znów poczuła się piękna. Nie odpychaj mnie.
- Nie odpycham cię. - powiedziała cicho.
Przeniosłem prawą dloń na jej policzek delikatnie go głaszcząc.
- Kocham cię tak samo jak zawsze, nic się nie zmieniło. Tylko pozwól sobie pomóc.
- Która godzina ? - szepnęła z obawą, próbując odciągnąć mnie od tematu.
- Dochodzi dziewiętnasta. - westchnąłem.
- To może ja pójdę wziąć prysznic. - mruknęła schodząc z łożka.
Przejechałem dłońmi wzdłuż włosów kompletnie nie wiedząc jak się zachować. W końcu korzystając z okazji nie odwracając się nabrałem powietrza do płuc.
- Pozwól mi iść z tobą.
- Co ?
- Jade pozwól mi. Proszę.
- Harry ale..
- Proszę. - szepnąłem.
- D-dobrze. - odpowiedziała... zażenowana ?
*Jade*
Harry otworzył drzwi łazienki przepuszczając mnie przodem.
Od razu osunęłam się w kąt pomieszczenia starając się zostać niezauważalną chodź dobrze wiedziałam że było to niemożliwe. Moje ciało stawało się coraz bardziej napięte.
Zaczęliśmy się rozbierać. Nogi mi się trzęsły, w rzeczywistości nie wyobrazałam sobie teraz stanąc przed kimś nago.
W momencie kiedy miałam ściągać stanik poczułam silne dłonie zaciskając się wokół mojej talii.
Moje mięśnie odruchowo się napięły.
- Spokojnie. - szepnął. - Przecież wiesz że nic ci nie zrobię.
Powoli pozbył się górnej częsci mojej bielizny, hacząc o majtki. Wzdrygnęłam się a moje ciało przeszły ciarki.
- Tylko spokojnie...
Wiedziałam że nie mogę protestować. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego że wszystko bym popsuła.
Kiedy nasze ciala stały się definitywnie nagie zadałam sobię sprawę jak mały jest prysznic, powiedziałabym zbyt mały.
Weszliśmy oboje do kabiny.
- Jesteś piękna. - uśmiechnął się. Poczułam że moje policzki robią się czerwone, a serce zaczyna bić szybciej.
Harry obrócił mnie lekko popychając na ścianę prysznicową. Jego oczy zamigotały, przybliżając swoje usta do moich. Czułam przez pocałunek jak ściska mój tyłek. Chodź nie chciałam - mimowolnie jęknęłam w jego usta.
Posłał mi figlarny uśmieszek mrugając okiem.
Czułam że czerwienię się jeszcze bardziej.
Harry zasmiał się i pochylił by pocałować mnie raz jeszcze.
- Tak bardzo cię kocham - wyszeptał powodując u mnie przyspieszony oddech.
*Harry*
Wychodząc spod prysznica sięgnąłem po dwa ręczniki i podałem jeden z nich Jade. Dziękując mi, owinęła swój recznik wokół idealnej figury.
Poszliśmy do sypialni. Obserwowałem ją kiedy zdjęła ręcznik z ciała stając plecami do mnie. Oblizałem wargi, po czym stanąłem za nią i owinąłem ramiona wokół jej talii.
- Kochanie, pozwól mi cię kochać. - jęknąłem cicho do ucha Jade, składając delikatny pocałunek na jej ustach.
Usłyszałem jej chichot , kręcąc głową. Odsunęła się.
Czułem jak dziewczyna sie napina, sam przybliżyłem się do niej.
- Harry... - szepnęła ale ja ją zignorowałem całując jej szyję, moja reka powędrowała między jej uda.
- Co ty na to ? - mruknąłem cwaniacko. Przytaknęła nerwowo. - Spokojnie, nie denerwuj się.
Nie chcąc marnować czasu położyłem Jade na łóżku. Delikatnie rozszerzyłem jej nogi.
- Jade - jęknąłem oblizując moje usta.
*Jade*
Harry popatrzył nieco w dół przyglądając się mojej klatce piersiowej, a następnie z powrotem na mnie. Pocałował mnie ponownie lecz tym razem z większą zawziętością. Delikatnie przeniósł swoje ciało nade mnie.
Wsunął we mnie palec, potem drugi. Przymknęłam powieki oddając się całkowicie przyjemności.
- Harry - jęknęłam.
- Wiem kochanie. - odpowiedział łagodnym tonem.
Leżałam na łóżku starając się wyrównać oddech, po fali gorąca która przeszła przez moje ciało.
- Pragne cię. - Harry wychrypiał slodko tuż przy moim uchu.
Uśmiechnęłam się wślizgując pod jego ciało rozkładając nogi tak by było mu wygodnie. Zaczerpnęłam powietrza kiedy chłopak powoli we mnie wszedł.
Kolejne dwie godziny spędziliśmy na czułych rozmowach i nie fatygując się nawet by sprawdzic która godzina , wtuleni w siebie zasnęliśmy.
*********************************************************************************
Hahahaha to Chyba njlepszy rodział jaki udało mi się napisać xd hahaha <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)